Nasi podopieczni przetarli pierwsze wakacyjne szlaki w górach. Grupa wędrowców z SOSW spędziła wspaniałe chwile w Pieninach. Wycieczka na południowy kraniec Polski przeniosła młodych piechurów na kilka dni w zupełnie inny świat. Wyprawa w najpiękniejsze partie Pienin okazała się prawdziwym wyzwaniem. Wymagała nie tylko dobrej sprawności i samodzielności, lecz także gotowości na stawienie czoła nieprzewidzianym trudnościom czyhającym na wędrowców w trudno dostępnym górskim terenie. Już samo dotarcie do punktu noclegowego wymagało dobrej kondycji i samozaparcia. Górski Ośrodek Szkolno – Wypoczynkowy położony jest bowiem na wysokości 850 m. n.p.m. na północnych Stokach Durbaszki w grzbiecie Małych Pienin. Nasi wędrowcy wspinali się na Durbaszkę nawet kilka razy dziennie!
Już pierwszy dzień obfitował w mnogość wrażeń i atrakcji. Wycieczka na Palenicę, przez Durbaszkę i Wysoki Wierch należy do najpiękniejszych tras turystycznych w Małych Pieninach. Wiedzie odkrytym terenem z rozległymi widokami na Pieniny, Beskid Sądecki, Gorce, Tatry i góry słowackie. Kolejne wędrówki dostarczały coraz to nowych wyzwań. Podejście na Trzy Korony wypełniło czas bogactwem niepowtarzalnych przeżyć. To niewątpliwie jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc w Polsce. Trasa od samego początku wznosi się ostro w górę. Chwila wahania, ale ruszamy naprzód, by stać się świadkami cudu. Słońce przebija się nieśmiało przez mglistą zasłonę, by odsłonić niewiarygodne piękno. Z platformy widokowej na Okrąglicy rozpościera się zapierający dech w piersiach widok. Grzbiet Trzech Koron jest bardzo skalisty i stromy, co jeszcze bardziej dodaje powabu temu wspaniałemu miejscu.
Wielkie wrażenie wywarła na wszystkich także wycieczka do Wąwozu Homole, położonego niedaleko punku noclegowego. Wytrwali wędrowcy z zachwytem spoglądali na efektowne kaskady potoku, wijącego się pośród malowniczych wapiennych ścian Wąwozu. Ogromne głazy i kamienie budziły wśród naszych podopiecznych respekt, zdumienie i zachwyt. Po dotarciu na Bereśnik, młodzież podziwiała cudowną panoramę Beskidu Sądeckiego. Krótkie lekcje geografii na szczycie, przeplatały chwile upajania się pięknem majestatycznych gór. Po obiedzie w regionalnej karczmie przyszedł czas na następną niespodziankę – zjazd z góry kolejką linową , który dostarczył niesamowitego odczucia – podziwiania krajobrazów z lotu ptaka. Po tylu przeżyciach wędrowcy regenerowali siły w Pijalni Wód Mineralnych w Szczawnicy. Ale to nie był jeszcze koniec atrakcji! Przejście promenadą wzdłuż urokliwego Grajcarka, doprowadziło turystów do przystani, gdzie przy brzegu kołysała się tratwa flisacka. Sporą niespodzianką okazał się spływ Dunajcem, rzeką z którą tak blisko są związani nasi wychowankowie. Flisak prowadzący tratwę, opowiadał regionalne gawędy, nie szczędząc przy tym humoru i życzliwości, a wychowankowie podziwiać mogli sąsiadujące z brzegami rzeki cudowne masywy skalne Sokolicy.
Wieczory upływały na radosnych spotkaniach w kręgu, śpiewaniu harcerskich pieśni i serdecznych rozmowach. Wszyscy z zapartym tchem słuchali także pienińskich legend i podań… Wędrówka górskimi szlakami to niewątpliwie jeden z najlepszych sposobów na spędzenie wakacyjnych chwil. Tak znakomity początek letniego wypoczynku zwiastuje z pewnością wspaniałe wakacje. Do zobaczenia więc na kolejnym szlaku!






































































































































































































































